Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 29 grudnia 2013

I can't believe that something are change...

-Sprawę uważam za zamkniętą! - głos sędzi rozniósł się po sali.
Nie wierzę. Nie rozumiem. Jak można osądzać niewinnych ludzi za czyjeś czyny. Jakim prawem zamykają mojego brata. Boże!
-Zapłacimy kałcję.Będzie dobrze- uśmiechnęłam się sztucznie
-Dasz sobie radę. Dawaliśmy przez tyle lat razem. Teraz spróbujesz sama.- odwrócił głowę
-Zayn, już wolę iść tam siedzieć z tobą!-krzyknęłam łamiącym się głosem i łzami w oczach.

-dasz radę.-odpowiedział nawet na mnie nie patrząc
-nie dam!.- płakałam jak małe dziecko. Jego wzrok pełen gniewu ale też troski znalazł się na mnie. Złapał moją twarz w dłonie.
- Posłuchaj mnie! Nie jesteś małą dziewczynką! Umiesz sama o siebie zadbać! Jestem od ciebie starszy owszem. Opiekowaliśmy się tobą ale teraz SAMA musisz dać sobie radę przez te 2 lata. Claudia ci pomoże. Chłopaki też. ROZUMIESZ!? - odwróciłam głowę.- JULIE!

-Rozumiem....-odpowiedziałam. W głebi serca wiedziałam że będzie źle. Nie mamy nikogo. Zayn był dla mnie jak drugi ojciec. Matka zmarła jak miałam cztery lata. Mój tata zupełnie nas zostawił jak Zayn stał się pełnoletni. Nawet nie wiem gdzie on teraz jest.
 Razem z Claudią przez prawie cztery lata mieszkali ze mną. A teraz? Będzie siedział w więzieniu dopóki nie nazbieram kasy żeby zapłacić za jego wyjście. Cholera...
-Spakuj swoje rzeczy i przeprowadzasz się do chłopaków- mój brat wyrwał mnie z zamyśleń.
-CO!?- wrzasnęłam - Nigdzie się nie wybieram. A zwłaszcza nie do tych idiotów.
-Przestań. Przeciez będziesz mieszkać tam z Claudią, a Louis na pewno się tobą zajmie jak potrzeba. - Zayn, ja nie chce. - wstałam z krzesła, gdyż zegarek pokazywał mi, że już muszę wyjść.
- Dasz sobie rade - uśmiechnął się do mnie. Kolejny raz słyszę to samo z jego ust.
Mocno przytuliłam brata i wyszłam.
Siedziałam w holu. Czekałam na dziewczynę Zayna. Miała zawieźć mnie do domu. Spakuję wtedy walizki i przeprowadzam się. BOŻE.... Przeprowadzam się do bandy oszołomów. NA DWA LATA. Nie wytrzymam z nimi dwa lata. Dobrze przynajmniej, że będzie tam jeszcze jakaś dziewczyna. Ktoś usiadł koło mnie. To była Claudia.
- Jak się czujesz?- zapytała
- Proszę, powiedz mi jak może czuć się osoba, która straciła ostatnią osobę która trzymała ją przy życiu? Powiedz mi jak mam się czuć, skoro przez dwa lata nie będę miała nikogo do pomocy. Powiedz mi jak mam się czuć, gdy...-nie dokończyłam. Dziewczyna mocno mnie objęła.
-Nie mów że nie masz nikogo. Masz nas. Mnie...Chłopców.
- Ciebie...-powiedziałam patrząc w podłogę.
- Chłopaki też Ci pomogą.
-Chłopaki? Pfff. Gość co wpierdala marchewki ? Szczotka do kibla, która lata nago? Ci chłopcy?
-Nie zapominaj że jest jeszcze Liam i Niall. - uśmiechnęła się. Obie po chwili lekko się roześmiałyśmy.
-Chodź...Pójdziemy spakować te twoje pierdoły. - wstałyśmy i ruszyłyśmy do samochodu.
*
-To już chyba wszystko.- powiedziałam zapinając ostatnią torbę.
- Mhm. To chodź zaniesiemy to wszystko i jedziemy. Gdybyś sobie o czymś przypomniała, zawsze możemy tu wrócić. - po tych słowach wyniosłyśmy wszystko z domu. Zamknęłam drzwi na klucz. Po wpakowaniu wszystkiego do samochodu, same wsiadłyśmy i ruszyłyśmy.
-Daleko?- spytałam oparta o siedzenie.
-Przecież tam byłaś- zaśmiała się- wiuelokrotnie...
-No tak.
Przez około dwadzieścia minut nic nie mówiłyśmy. W końcu ona zaczęła.
-Noo. To który z nich najprzystojniejszy? - zaśmiała się lekko
-Ale że co? - zapytałam udawjąc że nie wiem o co chodzi.
- No który z chłopaków najbardziej Ci się podoba?
- Pfff. Żaden - powiedziałam chyba trochę za głośno.
- Mhmmm jasne- uśmiechnęła się - Zayn już mi mówił że któryś, ale nie wiem o którego chodziło.
Zrobiłam się lekko czerwona.
-Jesteśmy.-powiedziała Claudia stawiając samochód na parkingu.
Dom był ogromny. Miał co prawda tylko dwa piętra, ale najmniej z dwadzieścia pokoi.
Wszystkie moje rzeczy zostawiłyśmy w samochodzie. Claudia zaproponowała, żeby wnieść je dopiero wieczorem, kiedy wybiorę sobie pokój. Otworzyła przedemną drzwi frontowe. Niepewnie weszłam i rozglądając się dookoła zdjęłam buty. Nie musiałyśmy długo czekać na przywitanie. Czwórka chłopaków szybko zbiegła na dół się przywitać.
Liam i Lou przytulili mnie mocno. Niall powtórzył to zaraz po nich, a Harry... Idiota.
-Bonjour! Całuję rączki. - wziął jedną z moich dłoni i przyssał się do niej. Zrobiłam wielkie oczy.
-Aha? - z moich ust zdołało wydobyć się tylko to. Reszta chłopaków tylko głośno się zaśmiała. Harry zmarszczył tylko na chwilę brwi i kontynuował.
- Czemu zawdzięczamy , że tak piękna fille lady u nas zamieszka?- poruszył brwiami. Ja nadal stałam w bezruchu. - Może tak całus na powitanie? - ułożył usta w dzióbek.
-Ależ oczywiście kochanie.!- uśmiechnęłam się szyderczo i wyjęłam gumę z buzi przylepiając mu do ust po czym odeszłam trzy kroki dalej do Claudi i skrzyżowałam ręce. Wszyscy wybuchli śmiechem. Chłopak otworzył oczy i wyrzucił gumę robiąc zrezygnowaną minę. 
- Pierwsza która go tak olała!- stwierdził Louis prawie tarzając się ze śmiechu.
- Yyyy. Bez przesady. Mogło być gorzej. - przewróciłam oczami.
-Tak. Ona jest do tego zdolna. - potwierdził moje słowa Liam. Uśmiechnęłam się. Liam'a lubię najbardziej. Nie ze względu na wiek, wygląd czy coś... On wogóle mi się nie podoba. Ale kocham Go. Za to że zawsze pomaga mi w lekcjach jak nie ma Zayna... Za to jak często zabiera mnie gdzieś ze sobą i Danielle. Ogólnie jestem z nim najbardziej zżyta. 
- SERIO!!!!? - Wyksztusił Lou.
- Owszem. - znów odezwał się Liam.
- Ouuu - Harry cichutko jęknął, ale i tak na tyle głośno żeby znowu wszyscy się roześmiali.
- No i powiedz mi, że Ci się tu nie podoba - szepnęła mi do ucha Claudia. 
Miała trochę racji. Było całkiem śmiesznie. Wszyscy byli mili . A najbardziej bawi mnie scena z Harrym.
-Może pójdziemy coś zjeść? - Wyszczeżył się Niall.
- A ty znowu o jedzeniu?- zaśmiała się dziewczyna mojego brata
- Oj no weź! Liam kazał mi nic nie jeść dopóki nie przyjedziecie, bo miał nas zabrać na obiad! - wypiszczał prawie Niall.
- No to chodźmy - mówiąc to zaczęłam się ubierać. Tak jak z resztą i wszyscy.
*
Dobra tyle na dzisiaj :3 Mam nadzieję, że rozdział się podobał. Następny powinien pojawić się za 2 dni. 
Czytasz = Skomentuj  
Miłego dnia :)  Kontakt :P

Julie xxx